Jakie książki dla 5‑latka? W naszej ofercie znajdziesz ponadto wiele książek dla 5-latka. Są one dłuższe, niosą za sobą wiele ciekawych treści i morał, który pozwala na kształtowanie pozytywnych postaw u dzieci w wieku przedszkolnym. Lektury dla 5‑latka uczą, bawią i wspierają wychowanie. Wybierz między innymi książki dla
Książki interaktywne - 3-latki pokochają książki interaktywne, które zachęcą je do aktywnego udziału w lekturze, a przy tym pozwolą na kontakt z mamą, tatą, babcią, dziadkiem lub innym opiekunem. Książki obrazkowe - są idealne dla 3-latka, może ono skupić się na obrazach i opowiadaniu historii, a jednocześnie rozwijać
Tropiciele. Trzylatek » Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne. Oferta Wychowanie przedszkolne Trzylatki Tropiciele. Trzylatek. Tropiciele. Trzylatek. Pierwsze przedszkolne doświadczenia to fascynująca przygoda! Z Tropicielami dzieci poznają świat w poczuciu bezpieczeństwa i atmosferze współpracy.
Najlepsze książki dla 8-latka, to takie, które są w stanie go zaangażować i zachęcić do dalszego obcowania z literaturą. Taką moc z pewnością ma seria o niejakim Mikołajku. Jeżeli szukacie dla swojej pociechy czegoś mniej zobowiązującego, stawiającego na humor, to zdecydowanie powinniście wybrać książki z tego cyklu.
Smoki robią naprawdę durne rzeczy i noszą na szyjach termosy z zupą ogórkową. Nie można ich nie lubić, są komicznie nadęte i zgryźliwe, kłócą się ze sobą tak, że Michał boki zrywa. Ja z resztą też. Absolutny hicior. Cena ok. 23 zł. KSIĄŻKI DLA 3 LATKA. 1.
ogoh ogoh sang hyang aji ratu sumedang. Witam Was serdecznie w kolejnym książkowym wpisie. Książki to jedna z moich pasji, która trwa od najmłodszych lat – staram się zarazić ją dziećmi i póki co, muszę twierdzić że całkiem nieźle mi to wychodzi. Na rynku mamy ogromny wybór książek, nie łatwo zdecydować się, nie łatwo trafić na coś dobrego, warto korzystać z polecenia albo wybrać się do biblioteki i sprawdzić co się dziecku podoba – szczególnie młodsze dzieci uwielbiają po stokroć wracać do jednej książeczki – wtedy warto mieć ją w domowej biblioteczce. Poniżej chciałam przedstawić Wam kilka propozycja książek dla 3 latka, do których my najczęściej wracaliśmy. „Żegnaj, Skarpetko!” Benjamin Chaud Książki tego szwedzkiego autora towarzyszą nam od dawna, zarówno moja córeczka jak również teraz synek są fanami jego twórczości. Mamy w swojej biblioteczce dzwiękonaśladowcze „Binta tańczy” czy „Lalo gra na bębnie”, mamy filozoficznych kilka części „Pomelo” wreszcie mamy dwie książeczki o dwóch sympatycznych braciach „Yeti” i „Duch z butelki”. „Żegnaj, Skarpetko”! to opowieść przestroga, która na szczęście dobrze się kończy. Porusza temat tak popularny wśród dzieciaków – pragnienia posiadania własnego zwierzątka. Zwraca uwagę na to, że koty, psy czy choćby króliki to nie zabawki, to istoty, które czują, które potrzebują troski i opieki, które idą z nami przez życie. To opowieść o chłopcu i jego króliku, którzy przechodzą ciężką próbę i sprawdzian uczuć. Wydawnictwo Zakamarki twarda okładka data wydania 2015 36 strony „Abecadło” Basia Badowska W wieku trzech lat dzieci naturalnie zaczynają interesować się znakami i literkami. Warto wzmacniać ich potrzeby poznawcze, zaspokajać chęć poznania. W tym czasie świetnie sprawdzają się książeczki traktujące o alfabecie i literkach napisane na różne sposoby. „Abecadło” Basi Badowskiej to zbiór wierszyków dotyczących rzeczy, zwierząt i innych zaczynających się na każdą literkę alfabetu. Przy każdym wierszyku znajduje się też duża, drukowana literka o której mowa oraz dwa przykłady wyrazów rozpoczynających się na nią. Książeczka ma sympatyczne ilustracje, podoba się dzieciom. Wydawnictwo Siedmioróg data wydania 2016 miękka okładka „Turlututu na wakacjach” Herve Tullet Dla trzylatków i nie tylko bardzo polecamy wszystkie książki Herve Tullet – u nas to wielki hit! Autora tego poznaliśmy przy drugim dziecku, ale szkolaniak również uwielbia te książki, chętnie czyta je maluchowi specjalnie intonując i rozbawiając czytaniem do łez. Co więcej, napiszę że te książki z bazgrołami są dla dzieci bardzo inspirujące – moje same postanowiły napisać kolejne przygody Turlututu i pracowicie zapełniały stosy kartek a potem czytały nam nowo powstałe dzieło. Polecamy serię o sympatycznym Turlututu, to ciekawe, rozwijające wyobraźnię, aktywizujące dzieci książeczki Wydawnictwo Babaryba miękka okładka data wydania 2015 „Zuzia idzie do fryzjera” Liane Schneider i Annette Steinhauer Każdemu trzylatkowi polecamy serię Mądra Mysz wydawnictwa Media Rodzina – nie raz już tutaj o niej pisałam. Bohaterami tej serii są Zuzia i Maks – dzieci w wieku przedszkolnym a treścią ich codzienne zmagania, problemy, pytania i przygody. W serii tej znajdziemy naprawdę wiele tytułów i tematów, które warto lub które chcemy poruszyć z dziećmi. Zuzia idzie do fryzjera to pozycja, którą warto przerobić przed pierwszą wizytą dziecka u fryzjera, by już wcześniej opowiedzieć jak zdarzenie będzie przebiegać a przez to uspokoić dziecko, oswoić z tym co będzie się działo, rozwiać wątpliwości. Wydawnictwo Media Rodzina miękka okładka 24 strony data wydania 2011 „Kicia Kocia w bibliotece” Anita Głowińska Kicia Kocia już dawno temu zadomowiła się u nas i stała się przyjaciółką starszej córeczki (wtedy na rynku wydane były tylko 3 pozycje tej serii), potem jako dwulatek upodobał sobie ją synek i tak nasza biblioteczka zyskała nowe tytuły i przygody znanej bohaterki. Kicia Kocia to sympatyczna i rezolutna kotka, której przygody skierowane są do przedszkolaków, opowiadają świat, odpowiadają na pytania, oswajają z rzeczywistością. Kicia Kocia uwielbia z mamą czytać książki, ale te posiadane w domu zna już na pamięć. Wybiera się z rodzicem do biblioteki. Jest opowieść o bibliotece, zakładaniu konta, karcie i transakcji wypożyczania – świetna sytuacja by podjąć z dzieckiem ten temat. Wydawnictwo Media Rodzina miękka okładka 24 strony data wydania 2016 „Franciszek strachliwy myszek” „Roksana zabiegana” Odile Bailloeul i Clare Curt Seria Małe Myszki Wydawnictwa Literackiego, to przepięknie wydane, twardo stronniceowe książeczki dla najmłodszych. Wydawać by się mogło, że trzylatkowie są już za starzy na tego typu lektury. Nic bardziej mylnego! Te książki z przepięknymi, naturalnymi fotografiami zamiast ilustracji i dość skąpym tekstem niesamowicie pobudzają kreatywność dziecka i rozwijają wyobraźnię. Dzieci wkraczając w świat małych myszek, w naturalne otoczenie, które znają z rzeczywistości, świetnie się tam odnajdują i same podejmują tworzenie historii, opowiadań o losach uroczych myszek. Ja jestem zakochana w tych ślicznych, fotograficznych książeczkach. Wydawnictwo Literackie kartonowe strony data wydania 2017 „Auta, maszyny, pojazdy i wszystko do jazdy” Richard Scarry To nie jest jednorazowa przygoda, to lektura do której możemy wracać, wracać i ciągle wracać jak do słownika. To nie jest książka chłopięca, to jest pozycja dla wszystkich dzieci zainteresowanych motoryzacją. Mikro historyjki, zabawne ilustracje i niesamowita mnogość pojazdów na każdej stronie do obejrzenia, posłuchania o nich i przegadania sprawy, do tworzenia własnych historii. Auto z szyberdachem, auto ze składanym dachem, pikap oldtimer, traktor parowy, ciągnik gąsiennicowy – a to tylko niektóre z super aut. Wydawnictwo Babaryba 69 stron twarda okładka data wydania 2016
Widok (11 lat temu) 8 lutego 2011 o 21:50 ktoś ma jakiś fajny, sprawdzony tytuł?? za miesiąc przyjeżdżają moi siostrzeńcy z Anglii, dzieci które mają wszystko, więc postanowiliśmy zafundować im kilka polskich pozycji książkowych... tylko problem tkwi w tym, że nie znam się na męskiej literaturze:) pomożecie coś wybrać?? 0 0 (11 lat temu) 9 lutego 2011 o 20:24 hop hop może dziś ktoś mi doradzi? 0 0 (11 lat temu) 9 lutego 2011 o 20:27 może Franklin ??? 0 0 ~Colorwomen (11 lat temu) 9 lutego 2011 o 20:28 A może książeczka której bohaterem jest dziecko?W tym wypadku Twoi siostrzeńcy 0 0 (11 lat temu) 9 lutego 2011 o 20:30 poszukaj tutaj albo tutaj a jezeli chcesz cos zupelnie niepowtarzalnego to polecam jezeli masz czas przed ich przyjazdem zdazysz zrobic fotki i powkladac Tu mozesz poczytac o alfabecie nawet dzieci, ktore maja wszystko na pewno czegos takiego nie maja ;D 0 0 (11 lat temu) 9 lutego 2011 o 20:40 U nas uwielbiani są Bob Budowniczy i Zygzak z bajki Auta i w związku z tym też książeczki z tymi bohaterami. Jednak również książeczka o przygodach Reksia też jest z chęcią czytana. Uwielbia też ksiażeczkę z rymowankami o zwierzakach-głównie obrazki:) 0 0 (11 lat temu) 9 lutego 2011 o 20:47 ten alfabet fajny ale po pierwsze za drogi (muszę liczyć razy dwa plus zdjęcia) a po drugie to przy Ami nie mam zbyt wiele czasu wolnego:( Książki typu Zygzak albo Bob Budowniczy odpadają bo to są zagraniczne pozycje... a ja chciałam coś fajnego polskiego... Reksio też nie bo mają dvd i nie lubią tej bajki:( eh dziewczynkom łatwiej jest kupować prezenty... 0 0 (11 lat temu) 9 lutego 2011 o 20:56 a może wiersze Brzechwy-jakieś wydanie z kolorowymi rysunkami, my mamy takie wydanie jeszcze z mojej młodości i też często czytane:) 0 0 (11 lat temu) 9 lutego 2011 o 21:03 niestety nie polskie , ale za to niebanalne i nadające się dla 3latków: "Ja ciebie wyleczę powiedział miś" "Kot Prot" "Przytulanki czyli wierszyki na dziecięce masażyki" Pozdrawiam, 0 0 (11 lat temu) 9 lutego 2011 o 21:24 mają kolekcję Tuwima, Brzechwy itp bo co roku ich obdarzam książkami:) Masażyki dostali ode mnie w ubiegłym roku:) ale w tym roku po prostu ;pomysły mi się wyczerpały stąd moja prośba do Was:) może faktycznie tą serię Mądra Mysz...:) Kot Prot też fajnie wygląda:) 0 0 (11 lat temu) 10 lutego 2011 o 09:04 no mówię Wam że oni mają wszystko:(- tą składankę też mają:( 0 0 (11 lat temu) 10 lutego 2011 o 09:17 0 0 (11 lat temu) 10 lutego 2011 o 09:19 0 0 (11 lat temu) 10 lutego 2011 o 09:26 ooooooooooooooooooooooooooooooooo to jest to:):):) 0 0 (11 lat temu) 10 lutego 2011 o 09:38 Fajnie, że Ci się podoba ;) Jak zobaczyłam pierwszy raz tę okładkę to aż mi łezka się w oku zakręciła. ;) 0 0 (11 lat temu) 10 lutego 2011 o 10:46 no dokładnie:) ta rybka, ten motylek:) 0 0 (11 lat temu) 10 lutego 2011 o 10:49 moj syn uwielbial w tym wieku ksiazeczki dot. postaci z bajek, ktore ogladal (Cliford, Bob Budowniczy, Gumisie), lubil taka ksiazeczke z pieciominutowymi bajeczkami (wystarczyly dwie i juz spal) i np. tematyczne o strazakach. 0 0 do góry
Dzisiaj pokażę Wam kilka ciekawych książek, które jakiś czas temu otrzymaliśmy od Wydawnictwa Babaryba. Mamy ich jeszcze więcej, ale pozostałe zobaczycie w osobnym wpisie. Te, które opiszę poniżej, przeznaczone są dla młodszych dzieci od Malucha. Według mnie najlepiej sprawdzą się u 2-latków i 3-latków. Jest to jednak granica jedynie umowna, bo wszystko zależy od rozwoju i zainteresowań danego dziecka. Maluch we wrześniu skończy 5 lat, a mimo to spodobały mu się te książki. Oczywiście na dłuższą metę byłyby dla niego zbyt nudne, ale kto powiedział, że w tym wieku nie można poczytać mu książek dla maluchów :) Zacznę od książki Zaśnij ze mną. Kojarzy mi się z tą książką —-> KLIK, chociaż ma mniej tekstu i jej przesłanie jest zupełnie inne. Jest to jednak również tzw. książka interaktywna i Maluchowi przy pierwszym czytaniu również przyszła na myśl tamta książka, więc coś w tym musi być. To nie jest zwykła książka do czytania. Są tutaj różne bardzo proste zadania do wykonania. Trzeba np. dać książce buziaka, opowiedzieć jej bajkę i przytulić. Bardzo pomysłowa. Wyróżnia się na tle innych książek dla najmłodszych. I chociaż ma naprawdę bardzo mało tekstu i może wydawać się nudna, to za każdym razem można ją czytać inaczej, kiedy docieramy do fragmentu, w którym trzeba opowiedzieć książce bajkę. Możliwości są tutaj nieograniczone. Mogą ją wymyślać zarówno rodzice, jak i samo dziecko. Można ją przedstawiać słowami lub można ją narysować na jakiejś osobnej kartce. Można również pójść o krok dalej i przygotować dla książki przedstawienie. Wszystko zależy tutaj od Waszej kreatywności i tego, na ile lubicie zaszaleć. Książka jest całokartonowa, w poręcznym formacie, z zaokrąglonymi rogami. Myślę, że może się spodobać nawet roczniakom. Można ją kupić np. tu —> KLIK. Kolejna książka to Mały żółty i mały niebieski. Ta z kolei kojarzy mi się z inną naszą książką o kolorach —-> KLIK. To krótka historia o przyjaźni dwóch małych kropek. Jest napisana prostym i zrozumiałym dla dzieci językiem. Można ją wykorzystać do nauki kolorów i rozmów o tym, jakie kolory powstają po ich połączeniu. Czytanie można sobie urozmaicić np. mieszaniem farb na kartce. I chociaż może sprawiać wrażenie zwykłej książki o kolorach, to może stać się punktem zaczepienia do rozmów o przyjaźni, o miłości rodziców do dzieci, o odrzuceniu, o odmienności itd. Przyznam, że w pierwszej chwili miałam mieszane uczucia, kiedy dotarliśmy do fragmentu, w którym rodzice kropek nie rozpoznali swoich dzieci. Widziałam minę Malucha, kiedy czytałam dalej i kropki zaczęły płakać z tego powodu. Już od jakiegoś czasu Maluch jest bardzo wrażliwy na takie historie. Wszystko się jednak dobrze skończyło, co uspokoiło i mnie i Malucha ;) Piszę o tym dlatego, że dzieci są różne i dla niektórych rodziców może to być istotna informacja. Maluch lubi tę książkę, ale dla mnie czegoś jej brakuje. Nie potrafię tego sprecyzować, ale coś mi w niej po prostu nie pasuje. Jednak to nie ja jestem jej odbiorcą ;) Książka ma twardą okładkę i jest kwadratowego formatu. Można ją kupić np. tu —-> KLIK. Teraz czas na serię książek ze świnką Malinką i słoniem Leonem. Mieszkamy w książce! Ona również kojarzy mi się z inną książką, którą Maluch bardzo lubi —-> KLIK. Jest tu jednak mniej tekstu i jest przeznaczony dla młodszych dzieci. Bohaterowie orientują się, że ktoś zagląda do książki, w której mieszkają. Tekst jest z poczuciem humoru i chociaż jest to książka dla maluchów, to Maluch ją uwielbia. Oczywiście zna ją doskonale na pamięć, ale za każdym razem tak samo go bawi. Zawsze czytamy ją kilka razy pod rząd. A dlaczego, dowiecie się w czasie pierwszego czytania tej książki :) Ma twardą okładkę i jest poręcznego formatu. Można ją kupić np. tu —-> KLIK. Złamałem trąbę! To z kolei krótka, wesoła historyjka o tym, co się stało, że słoń Leon złamał trąbę. Jego opowieść może początkowo sugerować zupełnie inną przyczynę tego zdarzenia. Zakończenie tej książki jest zaskakujące :) Z uwagi na proste ilustracje, krótki tekst i niewielką ilość bohaterów może zaciekawić najmłodszych. Można ją kupić np. tu —-> KLIK. I na koniec czas na książkę Czas czarodziej. Lubię ten typ ilustracji. Tekst jest bardzo krótki i składa się z prostych zdań. Można jednak urozmaicać sobie czytanie i do każdej z ilustracji tworzyć jakąś krótką historyjkę. W czasie jej czytania Maluch często zadaje jakieś dodatkowe pytania. Dzięki niej łatwiej dziecku zrozumieć czym jest czas i na czym polega jego przemijanie. Naszą ulubioną ilustracją jest dziewczynka siedząca w wannie. Jej wyraz twarzy jest rozbrajający ;) Książka ma twardą okładkę i jest kwadratowego formatu. Można ją kupić np. tu —-> KLIK. Dziękuję Wydawnictwu Babaryba za przekazane książki. O autorce: MamiczkaMama Malucha od września 2011 r. Z dużym poczuciem humoru, dystansem do siebie i odrobiną szaleństwa. Żona taty Malucha, swojego totalnego przeciwieństwa. Mieszkają z nami: chiński grzywacz, gekon lamparci i dwa myszoskoczki. Bądź z nami na bieżąco i zaglądaj na nasz Instagram.
Ja poprosiłam na forum o używane podręczniki dla 6-latków. Dominikowi bardzo się spodobały. Przeglądamy sobie, literujemy krótkie wyrazy, czytam mu czytanki. Wszystko to robimy, kiedy Dominik sam zaproponuje. Oprócz tego piszę mu literki lub wyrazy, modeluję literki z ciastoliny. Dodam tylko, że syn jest zafascynowany literami nie od dziś, żeby nie było, że to moja ambicja, żeby nauczyć go już czytać. Wszystko robimy na jego własną prośbę. Teraz jest na etapie, żeby mu literować różne słowa. Potrafi też kilka literek napisać, nie rysuje za to domków czy ludzików. Magnesy na lodówkę, to był dla niego prawdziwy hit. Baaardzo długo się nimi bawił (teraz już mu się znudziły). Pinola, poczytaj sobie o metodzie Domana. Może jakieś elementy tej metody Cię zainspirują Jeśli córeczka naprawdę polubi zabawy z literkami, to na pewno nie zgasisz jej zapału. Przecież znasz ją i wiesz czy coś ją interesuje, czy już nie. Myślę, że nie ma co sobie zawracać głowy fachową literaturą. W trakcie zabawy-nauki pomysły same będą Wam przychodzić do głowy. Ja staram się tylko wykorzystywać zainteresowanie Dominika. Czasem sama coś proponuję, ale najczęściej to on inic[użytkownik x] zabawy, które utrwalają i rozwijają umiejętność czytania. Życzę powodzenia i przede wszystkim, dobrej zabawy Ten post edytował Kitka* pią, 20 cze 2008 - 18:02
Jakiś czas temu nagrałam odcinek podkastu o tym jak zachęcić dzieci do czytania książek. A jak już zachęcicie, to warto zastanowić się jakie książki czytać. Mam więc dla Ciebie zestawienie najlepszych książek dla dzieci zdaniem eksperta! W tym artykule znajdziesz: Kim jest polecający ekspert? Najlepsze książki dla dzieci w wieku 0-3 lata. Najlepsze książki dla dzieci w wieku 4-6 lat. Najlepsze książki dla dzieci w wieku 7-9 lat. Najlepsze książki dla dzieci w wieku 10-12 lat. Najlepsze książki dla dzieci i młodzieży 12+ lat. Pewnego dnia postanowiłam zająć się książkami dziecięcymi. Tak mnie natchnęło po obserwacji postaw rodziców i po lekturze książek dla dzieci. Zauważyłam bowiem kilka problemów: Są rodzice, którzy mocno selekcjonują książki dla swoich dzieci i robią go wg różnych kryteriów. Czasem bardzo sensownych, czasem wcale. Są rodzice, którzy potwierdzają, że owszem ich dzieci mają jakieś książki, ale kojarzą w zasadzie tylko okładki. Nigdy nie poddawali refleksji zawartości. Są książki dla dzieci, które mają beznadziejną treść. Przedstawiają nieodpowiednie wartości, czyny bohaterów nie mają ani morału ani uzasadnienia. Są książki dla dzieci, które mają beznadziejne ilustracje i oprawę. Mnie jako estetkę szczególnie to boli. Wybór książek jest ogroooooomny. Nawet ja nie jestem w stanie ogarnąć wszystkich wydawnictw i serii książek dla dzieci. Próg wejścia jest bardzo mały. Napisać książkę dla dziecka może każdy, wydać też może każdy. Kosztują przy kasie w biedronce czy na poczcie po 5 zł, rodzice i tak kupią niezależnie od treści więc nie warto się starać przy procesie tworzenia. A to oznacza dla rodziców tylko tyle, że mądry wybór jest coraz trudniejszy. Można spędzić godziny w księgarniach w poszukiwaniu najlepszych pozycji ale szczerze – kto z Was ma na to czas? Dlatego powstało to zestawienie. Poniżej znajdziesz kategorie wiekowe, z wyszczególnionymi pozycjami polecanymi przez naszego dzisiejszego eksperta Izę Stopę. Kim jest nasz ekspert? Izabela Stopa – pedagog i logopeda z wykształcenia i zamiłowania. Każdą wolną chwilę spędza na czytaniu książek. Na co dzień pracuje z dziećmi i też z dziećmi o książkach rozmawia, dlatego literatura dziecięca nie ma dla niej tajemnic. Z racji wykształcenia, pasji i choroby zawodowej Iza musi bardzo szybko czytać i tej super mocy uczy też innych. Więcej o Izie znajdziesz tutaj. Obok każdego zdjęcia okładki przygotowałam też zestawienie sklepów internetowych, gdzie można daną książkę dostać – posortowane od najtańszego sklepu do najdroższego. Są to linki afiliacyjne co oznacza, że jeśli klikniesz w dany link i kupisz książkę, ja otrzymam procent od sprzedaży. Procent potrącany jest od marży sklepu internetowego więc koszt produktu pozostaje dla Ciebie taki sam 🙂 Książki dla dzieci w wieku 0-3 lat. Pierwsza kategoria i od razu pojawiają się schody. Bowiem książeczek dla dzieci w tym wieku jest dużo za dużo. Tu się nie wybiera konkretnych tytułów czy autorów, tylko “ładne obrazki” albo “porządny materiał”. Dlatego w najmłodszej kategorii wiekowej, postanowiłyśmy pomóc rodzicom odnaleźć się w gąszczu. Jak zadbać o pierwsze doświadczenia dziecka z książką? 3 porady, które pozwolą Ci wybrać odpowiednie książki. 1. Książka z obrazkami. Sprawdź czy nie ma w środku błędów. Zdarza się, że książki dla małych dzieci zawierają bardzo brzydkie byki. Nie chodzi nawet o literówki, czasem wydawnictwa mają problem z rodzajami i zamiast tego pora mamy tę porę, zamiast tej pomarańczy, mamy tego pomarańcza (niektórzy uznają formę męską za regionalizm, oceńcie sami). Unikaj zdrobnień. Zdrobnienia nie są złe. Ale są trudniejsze i do wymówienia i do przeczytania. Zgodnie z zasadą stopniowania trudności, zaczynamy od form podstawowych. Przykładowo: łóżko-łóżeczko, kołdra-kołderka, buty-buciki. Jeżeli chcemy wprowadzać zdrobnienia, wprowadzajmy od razu różnice znaczeniowe tych wyrazów. “Ty masz buty (łóżko, kołdrę), lala ma buciki (łóżeczko, kołderkę).” – małe przedmioty-forma zdrobniona, duże przedmioty – forma podstawowa. Estetyka. Oglądanie z dzieckiem książek z obrazkami i podpisami tworzy też jego poczucie estetyki. Oczywiście co się komu podoba jest kwestią całkowicie indywidualną, ale zbytnie uproszczenie lub udziwnienie obrazków nie zawsze jest dobrym pomysłem. Powinny być czytelne i jednoznaczne. No, chyba, że chcemy pobawić się w zgadywanki. 2. Książka z wierszykami. Najłatwiej będzie korzystać z klasyków: Tuwima czy Brzechwy. Jednak, kiedy chcemy sięgnąć po coś współczesnego pamiętajmy aby sprawdzić, czy wierszyki nie kaleczą za bardzo języka polskiego. Zmiany słów na niepoprawne formy gramatyczne “żeby się rymowało” lub niezrozumienie idei rymu (“jeść-jest”-przykład prawdziwy, nie będę się znęcać podając autora) to zjawiska jakich chcemy unikać. Jest to istotne, ponieważ dzieci błyskawicznie nauczą się tych utworów na pamięć i będą je powtarzać jak szalone, a chyba lepiej, żeby powtarzały poprawną polszczyznę? 3. Bajki, baśnie, podania ludowe. Niektóre z nich przekazują morał, w niektórych nie jest on oczywisty. Zanim zaaplikujesz te historie dziecku zastanów się, czy są zgodne z Twoim systemem wartości. Niektórzy twierdzą, że Kopciuszek jest seksistowski i uczy, że kobiety powinny sprzątać i być piękne i czekać na mężczyznę, by je uratował z tarapatów. Inni, że uczy, że pokora, posłuszeństwo i uprzejmość są dobrą inwestycją, która się zwróci. Ja uważam, że najbardziej wartościowym rozwiązaniem będzie korzystanie z baśni i bajek do rozpoczęcia dyskusji z dzieckiem i wspólnej interpretacji. Uważaj na uproszczone i ugrzecznione wersje, zdarza się, że wycina się z nich nie tylko elementy brutalne (kto czytał Baśnie Braci Grimm w oryginale wie co mam na myśli), ale i elementy, które tworzą związki przyczynowo-skutkowe. Książki dla dzieci w wieku 4-6 lat. Książki dla przedszkolaka? Wchodzimy na wyższy poziom zaawansowania i polecamy już konkretne serie i tytuły. 1 . Seria “Czytam sobie” poziom 1-2. Książki, które kiedyś można było znaleźć nawet w McDonaldzie! Jest to seria wydawnicza. Historie są przeróżne, autorzy również. Niektóre są o zwierzątkach, inne o lądowaniu na księżycu lub Einsteinie. W każdej pozycji wplata się kilka wyrazów, które dziecko ma dopiero poznać. Słowniczek z wytłumaczeniem znaczenia tychże wyrazów znajduje się na końcu każdej książki. Istotą jest tu przesłanie jakie ze sobą niosą, mianowicie mają motywować do samodzielnego czytania. Świetnie nadają się też do czytania z dorosłym i ja właśnie tę formę najbardziej polecam. 2. Seria “Zaopiekuj się mną” Holly Webb. Dzieci kochają zwierzęta. Nawet jeżeli się ich czasem boją. Holly Webb w swoich książkach opisuje perypetie piesków, kotków czy króliczków, które są przygarniane przez dzieci. To właśnie dzieci się nimi opiekują i dzieci się o nie troszczą. Polecam książki z tej serii z dwóch powodów. Po pierwsze są proste, mają duże litery, są niezbyt długie. To pozwala dziecku na samodzielną pracę z tekstem i odnalezienie wartości w czasie tête-à-tête z książką, Po drugie uczą, że zwierzęta mają podmiotowość, charakter, emocje. Uczą, że piesek może się przestraszyć, a kotek może się zgubić. I uczą tego jak się zachować, kiedy taka sytuacja naszego pupila spotka. 3. “Lotta z ulicy Awanturników” A. Lindgren. Pięcioletnia Lotta wstaje lewą nogą. Miała zły sen. Nie jest zadowolona. Nie ma ochoty słuchać niczyich poleceń. A mama kazała się ubrać. I woła na śniadanie. I wcale nie rozumie, że Lotta ma akurat zły humor i chciała by wszystko zrobić inaczej. Więc dochodzi do kłótni. I to takiej strasznej, że Lotta postanawia się wyprowadzić z domu, bo czuje, że nikt jej tam nie rozumie. Książka opowiada o komunikacji oraz o tym co się dzieje, kiedy nie przebiega ona sprawnie. Jest też doskonałym przykładem na to, że pozwalanie dziecku na podejmowanie wyborów, ale i ponoszenie ich konsekwencji buduje jego charakter. Najszybciej uczymy się na błędach. Najważniejsze, aby wyciągnąć z nich wnioski. Uparta, samodzielna i buntownicza Lotta przekonuje się o tym na własnej skórze, a my uczymy się razem z nią. Książki dla dzieci w wieku 7-9 lat. 1. “O ósmej na arce” U. Hub. O ósmej na arce to jedna z niewielu książek na tej liście, która nie jest serią. Opowiada historię trzech pingwinów, które żyły w czasach… biblijnego wielkiego potopu. Książka skrada serca czytelników małych i dużych. Tych małych, gdyż jest napisana kreskówkowym językiem. Tych dużych, ponieważ bohaterowie są przezabawni w swoich głębokich rozważaniach dotyczących istoty moralności czy istnienia Boga. Na samej arce pingwiny spotykają gołębia, który jest wspaniale przerysowaną postacią zestresowanego menadżera. To właśnie na jego barkach spoczywają kwestie logistyczno-organizacyjne związane z ulokowaniem wszystkich gatunków na statku. Zabiegi zastosowane w książce kojarzą mi się z tymi, które stosuje się we współczesnych filmach animowanych: wrzuca się żarty skierowane do dzieci, ale też delikatnie zakamuflowane żarty skierowane do rodziców, którzy też w końcu będą je oglądać. Efekt jest przesympatyczny. 2. Seria “Biuro detektytwistyczne Lassego i Mai”. Seria, która wzięła szturmem klasy wczesnej podstawówki i nie ma zamiaru się wycofać. Opowiada o parze dziecięcych detektywów Lassem i Mai, którzy rozwiązują zagadki. Książki są na tyle krótkie, że dziecko może je “połknąć” za jednym razem bez większego problemu i na tyle interesujące, że robi to z przyjemnością. Główni bohaterowie szukają wskazówek i ćwiczą się w dedukcji. Każda historia z serii ma podobną strukturę: jest tajemnica, detektywni podejrzewają najpierw jedną osobę, następnie objawiają się nowe informacje i ostatecznie okazuje się, że osoba, która przewinęła się na, np. jako świadek na samym początku, jest odpowiedzialna za zamieszanie. Książki są bogate w ilustracje, które do mnie zupełnie nie przemawiają, ale z drugiej strony, to nie mnie mają się podobać. Największą wartością tej serii, jest to, że wprowadzają do świata czytania, poprzez swoją lekką formę i treść. Mogą posłużyć jako wstęp do czegoś bardziej ambitnego. 3. “Hihopter” Musierowicz. Szkoły bywają bardzo różne. Klasy jeszcze różniejsze. A dzieci dwóch takich samych nie znajdziemy. Małgorzata Musierowicz, jednak w niezwykle trafny sposób opisuje uniwersalne zależności jakie zachodzą w szkolnej zerówce. Wspaniale pokazuje to w jaki sposób dzieci budują samoocenę i relacje z otoczeniem. Krótkie historyjki dzięki pierwszoosobowej narracji głęboko wchodzą w przeżycia wewnętrzne bohaterów i przedstawiają ich interpretacje zdarzeń. Wszyscy przecież wiemy, że dzieci nie są złośliwe same z siebie, tylko dlatego, że coś sobie tym kompensują. Nie chcą być niegrzeczne, po prostu mają rozbieżne z rodzicami cele i priorytety. Czasem się boją, czasem wstydzą, czasem same nie potrafią nazwać tego co czują. Można więc bieżące trudności osobiste swojego dziecka analizować na podstawie tego co dzieje się w Hihopterze. Zdecydowanie łatwiej rozmawia się o książkach niż o tym “co przeskrobałeś znowu w szkole”, zarówno dzieciom jak i rodzicom. Książki dla dzieci w wieku 10-12 lat. 1. Seria Piaskowy Wilk, Asa Lind. Karusia, główna bohaterka “Piaskowego Wilka” to rezolutna dziewczynka, której nie sposób nie pokochać. Jest baczną obserwatorką, a swoje obserwacje wnikliwie analizuje. Czasem jednak potrzebuje niektóre sprawy przedyskutować i na pomoc przychodzi jej wtedy tytułowy Piaskowy Wilk. Jest to rzeczywiście wilk i rzeczywiście składa się z piasku. Razem dochodzą do bardzo ciekawych wniosków, np. że siniaki to medale za dzielność, bo pojawiają się wtedy, kiedy próbujemy zrobić coś nadzwyczajnego. Książki są na tyle proste by nie stawiały wyzwania nawet przed dziećmi, które czytają słabo i na tyle interesujące, że z radością sięga się po kolejny rozdział i kolejną część. To, że rozdziały są krótkimi samodzielnymi formami jest kolejną zaletą, książka mogłaby się świetnie nadać na wieczorne czytanie dla młodszych dzieci. Myślę, że jednocześnie najlepiej zareklamuję Piaskowego Wilka jednocześnie oddając klimat książki jednym zdaniem: Na samą myśl o tej książce nie mogę się przestać uśmiechać. 2. Seria Bartek Koniczyna, D. Zawadzka. Mam sentyment do książek, których akcja rozgrywa się w Wielkopolsce, bo większość moich uczniów właśnie tutaj mieszka, a tak się składa, że lubimy czytać o tym, co nas otacza. Więc zanim przejdę do samej książki pozwolę sobie na małą dygresję: jeżeli Wasze dzieci czytają mniej chętnie spróbujcie podsunąć im historię, której akcja rozgrywa się lokalnie. Bartek Koniczyna mieszka w Zaniemyślu. Ma tam swoją bandę. Jego rodzina przechodzi przez wiele zmian, przeprowadzają się i sytuacja nie zawsze jest łatwa. Dlatego Bartek trochę łobuzuje. I też dlatego, że po prostu jest ciekawym świata chłopcem. Właśnie przez tę ciekawość czasem ładuje się w tarapaty. Moje ulubione tarapaty Bartka to jego przypadkowa samodzielna przejażdżka wózkiem widłowym w Castoramie. Na samą myśl zjeżyły Wam się włosy na karku? Przeczytajcie z dziećmi i sprawdźcie, czego możecie się razem od Bartka nauczyć. 3. G. Kasdepke “Co to znaczy…”. Znaczenie związków frazeologicznych jakimi się na co dzień posługujemy jest dla nas tak oczywiste, że przestajemy myśleć o dosłownym znaczeniu słów, których używamy. Dzieci natomiast nie przestają, co więcej, często nie rozumiejąc metafory tworzą niesłuchane interpretacje naszych wypowiedzi. Pamiętam własne wspomnienie z dzieciństwa, kiedy którejś zimy usłyszałam jak moja mama tłumaczyła komuś, że nie przyjedziemy, bo na ulicy jest szklanka. Wyobraziłam sobie rozbitą szklankę i uznałam, że szkoło z niej może zaszkodzić oponom samochodu. Jednak nie mogłam zrozumieć, dlaczego ktoś po prostu tej szklanki nie posprząta. Grzegorz Kasdepke ruszył na pomoc takim gapom jak ja w dzieciństwie i napisał książkę, w której w lekki i zabawny sposób tłumaczy znaczenie idiomów i przysłów. Przybierają formę króciutkich historyjek i śledzą losy Bartusia, któremu zdarzyło się dostać małpiego rozumu w zoo, podczas gdy jego kolega złamał słowo i nie wie co z tym zrobić. Nie od dzisiaj wiemy, że Kasdepke umie bawić ucząc i uczyć bawiąc, a ta pozycja jest tego kolejnym przykładem. Książki dla młodzieży 12 + 1. Seria Harry Potter. Seria książek o Harrym Potterze to niesamowita przygoda dla małych i dużych. Sama fabuła dostarcza niezapomnianych wrażeń, niespodziewane zwroty akcji i magiczna rzeczywistość sprawiają, że trudno jest się od lektury oderwać, a w związku z popularnością ekranizacji, nie ma potrzeby, żeby głębiej ową fabułę przedstawiać. Skupię się więc na tym co mnie w serii ujęło najbardziej. Przedstawiony świat magiczny jest odbiciem w krzywym zwierciadle świata, w którym żyjemy. Mamy nieuczciwych polityków, nierzetelnych dziennikarzy, wrednych nauczycieli. Na kartach powieści bardzo przerysowanych. Co prawda w codziennym życiu rzadziej spotykamy potężnych czarnoksiężników, ale istnieją zagrożenia na świecie, które nas przerażają i przerastają. Ze wszystkimi zjawiskami, które nas otaczają musimy sobie radzić. Lepiej lub gorzej, jednak najważniejszym jest, żeby nie rozkładać bezradnie rąk, ale by podjąć działanie. Tego uczy historia Harrego Pottera, który wie, że o swoje trzeba walczyć, chociaż jest trudno, chociaż nie ma się siły, a sytuacja wydaje się nieodwracalnie beznadziejna. 2. Seria Igrzyska Śmierci. Równie popularna seria, również za sprawą głośnej ekranizacji. Te trzy książki są o polityce. Tak, jest tam trójkąt miłosny. Tak, jest odważna i waleczna bohaterka. Tak, jest walka dobra ze złem. Ale przede wszystkim jest to obraz antyutopii, gdzie kontroluje się wszystkie dziedziny życia mieszkańców. Gdzie panuje ogromna inwigilacja. Gdzie nie można podejmować samodzielnych wyborów, a kaprys Kapitolu może zmienić życie w mgnieniu oka. Jako nastolatka przeczytałam “Rok 1984” Orwella, wtedy było to dla mnie zbyt straszna książka, natomiast dała mi do myślenia i to bardzo. Mam silne przypuszczenie, że “Igrzyska Śmierci” mogą zapoczątkować podobny proces w głowach młodzieży, jednocześnie nie szokując aż tak mocno. Interesujący jest też styl w jakim saga jest napisana. Nie próbuje się tu grać na emocjach zabiegami literackimi, wręcz przeciwnie, wszystko jest napisane w prosty sposób, w stylu reportażowym. 3. Seria Jeżycjada Małgorzaty Musierowicz. Jeżycjada to historie obyczajowe. Jest to maraton przez przygody trzech pokoleń klanu i przyjaciół Borejków. Powstało już 21 tomów tych historii, a wciąż czekamy na nowe. Kolejne części pisane są w taki sposób, że niezależnie od której zaczniemy, będziemy się dobrze bawić. Nie trzeba ich czytać w kolejności wydania. Borejkowie potrafią rozśmieszyć lub wzruszyć do łez. Różnorodność bohaterów: demograficzna i charakterologiczna sprawia, że każdy może znaleźć swoje odbicie w którymś z nich. A jeżeli możemy się z kimś utożsamić to możemy też się wiele nauczyć. Tutaj uczymy się o emocjach i o komunikacji, zwłaszcza w kontekście konfliktów jakich doświadczają bohaterowie. Narracja jest tak prowadzona, że wchodzimy do głowy każdej ze stron konfliktu i jak na dłoni widzimy co czuła i myślała dana osoba, ale też jak w związku z tym (lub też pomimo tego) się zachowała. Widzimy więc relacje, to jak są wzmacniane lub wystawiane na próbę. Jeżeli wczytamy się w całą serię możemy też zauważyć zmieniające się tło historyczne, mamy PRL, jego schyłek, raczkujący kapitalizm, pierwsze laptopy jak i dobę smartfonów, ale zdarza się też sięgnięcie do czasów międzywojennych. Ta różnorodność dostarcza odpowiedzi na pytanie, na które często nie odpowiadają lekcje historii, mianowicie: Jak wtedy ludzie żyli? W mojej opinii jest to nieoceniona wartość dodana.
książki dla 3 latka forum